Smog i jego wpływ na naszą skórę

SMOGKraków znów ogarnął smog, dookoła szaro, buro i ponuro. Wychodzimy na zewnątrz lub otwieramy okno i od razu czuć zanieczyszczenia. Oczy szczypią, głowa boli, ciężko się oddycha. Najlepiej byłoby się zaszyć i nigdzie nie wychodzić, ale jak to zrobić? Przecież do pracy, czy szkoły chodzić musimy.

Dziś opowiem Wam o smogu i jego wpływie na nasza skórę.

Smog czyli zanieczyszczenie powietrza atmosferycznego niekorzystnymi czynnikami naturalnymi oraz wpływem niekorzystnych działań człowieka. Do powstania smogu niezbędne są cztery składniki współistniejące razem:

NO+ LZO + ciepło + światło słoneczne = smog

 

NOx  to nic innego jak tlenek azotu

LZO to lotne związki organiczne

  Znane dwa rodzaje smogu:

– smog kwaśny tzw. smog londyński powstający głównie  z produktów spalania węgla kamiennego,

– smog petrochemiczny lub smog Los Angeles powstający głównie ze spalin samochodowych.

Do powstania smogu prócz wyżej wymienionych mają jeszcze wpływ warunki pogodowe i układ terenu. Mam tu na myśli powstawanie nieruchomej masy ogrzanego powietrza o regularnie powiększającym się stężeniu zanieczyszczeń.

Na nasze zdrowie mają negatywny wpływ zasadniczo wszystkie składniki smogu. Duże znaczenie mają także  czynniki psychologiczne tj.: pogorszona widoczność, przyćmienie światła słonecznego, przykre zapachy itp.

Jakie substancje wchodzą w skład smogu? A wiec:

Tlenek azotu 

Najniebezpieczniejszy jest dwutlenek azotu powstający w procesach spalania paliw w wysokich temperaturach. Gównie  w silnikach samochodowych i paleniskach elektrowni. Jest gazem bezbarwnym i bezwonnym. Przyczynia się w stężeniu 5-8 mg/mdo:

– zaburzeń oddychania.

Przy długotrwałym narażeniu powoduje:

– lekkie zapalnie błony śluzowej i układu oddechowego,

– podatność układu oddechowego na infekcje,

– podrażnienie spojówek.

Tlenki siarki

Badania wykazały, że szkodliwość kwaśnych aerozoli zawartych w powietrzu zależy od składu zanieczyszczeń powietrza i lokalnych warunków pogodowych.  W Europie Środkowej znajduje się wystarczająca ilość amoniaku pozwalająca na neutralizację tlenków siarki i azotu. W badaniach wykazano, że kwasowość aerozoli nie jest decydującym parametrem przy ocenie skutków zdrowotnych.

Przy stężeniu 5 ppm w powietrzu występują zaburzenia górnych dróg oddechowych, wydzielanie śluzu i in. U osób chorujących na astmę taka reakcja może wystąpić już przy stężeniu 0,25 ppm.

Tlenek węgla    

Poważnym źródłem tlenku węgla są gazy spalinowe samochodów. Tlenek węgla jest toksyczny z powodu zdolności zastępowania związanego przez hemoglobinę tlenu. Powstaje karboksyhemoglobina, która transportuje mniejszą ilość tlenu z płuc do tkanek. Co prowadzi do niedotlenienia tkanek.

Ponadto w smogu znajdują się pyły niskocząsteczkowe (PM10 PM2,5), metale ciężkie takie jak: kadm, chrom, ołów, mangan, rtęć oraz WWA (wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne) np. benzopiren powodujących nowotwory i ciężkie zatrucia. Do związków wchodzących w skład smogu zaliczyć należy również substancje kancerogenne i dioksyny.

Jak wpływa smog na naszą skórę?   

Zanieczyszczenia powietrza wpływają negatywnie na stan naszej skóry. Przyspieszają starzenie się, mogą powodować choroby skóry takie jak: wypryski, trądzik, egzemy czy nowotwory skóry. Wiszące w powietrzu zanieczyszczenia prowadzą do powstawania dużej ilości wolnych rodników, które przyczyniają się do pogorszenia wyglądu i kondycji skóry.

Co to jest stres oksydacyjny? Co powoduje? Stres oksydacyjny powstaje wskutek uszkodzenia komórek przez nadmierną ilość wolnych rodników powodującą przyspieszenie starzenia się skóry. W wyniku zanieczyszczeń dochodzi to nadwyżki ilości wolnych rodników do neutralizujących je przeciwutleniaczy. Zimą nasza skóra jest dużo bardziej narażona na uszkodzenia pod wpływem czynników zewnętrznych takich jak wiatr, mróz czy mała wilgotność powietrza. W tym okresie skóra staje się odwodniona, sucha, podrażniona, łuszcząca się, co przyczynia się do uszkodzeń płaszcza hydrolipidowego naskórka. Stres oksydacyjny może również powodować nie tylko przyspieszenie starzenia się skóry ale również uszkodzenia biocząsteczek –  białek, tłuszczy czy DNA komórek, co może prowadzić do mutacji.

W walce z wolnymi rodnikami przychodzą nam przeciwutleniacze, które oddając swój wolny elektron, usuwają ich nadmiar. Chwileczkę. To czym są wolne rodniki? Wolne rodniki to nic innego jak atomy lub cząsteczki zawierające niesparowane elektrony. O wolnych rodnikach napiszę oddzielną notatkę J.

Antyutleniacze zwane inaczej przeciwutleniaczami to związki chemiczne, które powstrzymują powstawanie wolnych rodników oraz hamują reakcje utleniania w organizmie.  Do „wymiataczy” wolnych rodników zaliczamy:

– witaminy A, E, C,

– składniki mineralne enzymów tj.: miedź, selen, żelazo,

– karoten i flawonoidy,

– melanina, cysteina, glutation.

Gdzie znajdziemy największą ilość witamin A, E, C? Najlepiej wybierać naturalne substancje.

Witaminę A znajdziemy gównie w produktach pochodzenia zwierzęcego,  czyli w jajach, maśle, serach, wątrobie, tłustych rybach. Natomiast prowitaminę A znajdziemy w warzywach: marchewce, jarmużu, dyni, szpinaku.

Najlepszym naturalnym źródłem witaminy E jest olej z kiełków pszenicy, całe ziarna zbóż, oleje roślinne (arganowy, sojowy, kukurydziany, słonecznikowy), zielone warzywa liściaste (kapusta, szpinak, sałata), oraz marchew, migdały, orzech i jaja.

Natomiast witaminę C znajdziemy w: owocach dzikiej róży, natce pietruszki, czarnej porzeczce, kiwi, czerwonej papryce, owocach cytrusowych, czarnym bzie, żurawinie, rokitniku. W mniejszych ilościach znajdziemy ją w czerwonej kapuście i ziemniakach.

Przeciwutleniacze możemy znaleźć również w: czerwonym winie (któż go nie lubi J), zielonej herbacie, fasoli, brokułach, brukselce czy soczewicy.

Ważną rzeczą powinno być skupienie się na odpowiedniej pielęgnacji skóry w tym trudnym dla niej czasie. Odpowiedni dobór kosmetyków zawierających w swym składzie antyoksydanty takie jak: witamina A, witaminę C, witaminę E, kwas ferulowy, floretyne, koenzym Q10, kwas liponowy oraz flawonoidy, polifenole (soja, miłorząb japoński, zielona herbata, owoce cytrusowe, rozmarynu itd.). Na co dzień starajmy się używać kremów ochronnych, które zabezpieczą naszą skórę przed szkodliwymi czynnikami środowiska, utratą wody i chroniącymi płaszcz hydrolipidowy naskórka.

Warto również skorzystać z profesjonalnych zabiegów w salonie kosmetycznym,  mających na celu działanie antyoksydacyjne i dotlenienie skórę. Bardzo dobrze sprawdzą się zabieg z kwasem ferulowym i floretyną, oraz zabiegi z witaminą C. Nie zapominajmy o zabiegach nawilżających i odżywczych, mających na celu wspomaganie i odbudowę naszej naturalnej bariery ochronnej skóry.